aktualności
13. kolejka III ligi: Sława Sławno - Gryf 95 Słupsk 1:5 (0:1)
To był najlepszy zespół, który przyjechał do Sławna w tym sezonie - komplementował gryfitów Andrzej Szygenda, szkoleniowiec Sławy Sławno. Nic mu innego nie pozostało, musiał podkreślać przymioty przyjezdnych, bo jego zawodnicy nie potrafili nawiązać ze słupszczanami równej walki. Podopieczni Wojciecha Polakowskiego zagrali w zaskakującym zestawieniu, prawie eksperymentalnym. W bramce zadebiutował Mariusz Ratajczyk, w ataku zagrał Wojciech Polakowski, a pod koniec na plac wyszedł kolejny debiutant 16-letni Daniel Wiśniewski.
W tej mieszance coraz pewniej czuje się Marcin Kozłowski, obok grającego trenera, najlepszy gracz Gryfa 95. Miał trzy asysty, zdobył także gola. Tak łatwo jeszcze gryfici w tej rundzie nie wygrali, tak łatwo nie zdobywali goli. Jedyna bramka dla gospodarzy była raczej prezentem niż wynikiem jakiejś składnej akcji. Gryf 95 może nie został zmuszony do większego wysiłku, ale też sam dążył do zdobycia kolejnych goli. Co dziwne zdobył ich aż pięć, wtedy gdy napastnik Paweł Kryszałowicz miał kontuzję i mógł oklaskiwać akcje kolegów z trybun.
Sława Sławno - Gryf 95 Słupsk 1:5 (0:1)
0:1 Wojciech Polakowski (4), 0:2 Wojciech Polakowski (50), 0:3 Marcin Kozłowski (56), 0:4 Gracjan Szymański (60), 1:4 Marcin Chyła (64), 1:5 Daniel Wiśniewski (87)
Sława: Kaźmierczak - Stańczyk, Hładuniuk, D. Kotłowski, Pelikan, Kalkowski (70 K. Kotłowski), Sawicki (59 Siarnecki), Husejko (78 Minda), Dondera (59 P. Chałubiński), Ścisło, Chyła.
Gryf 95: Ratajczyk - Pluta, Bukowski, Matusewicz, Sarna, Pytlak (77 Gibczyński), Świdziński (81 Ł. Mokrzycki), Waleszczyk (66 Pietras), Kozłowski, Szymański, Polakowski (77 Wiśniewski).














